PARIS-ki chic?

_DSC9236

To już trzeci płaszcz, ale na chwilę obecną ostatni…

Krótki płaszczyk z Burdy Klasyka 2/2013, model 0006. Szerokie rękawy 3/4 i wysoka stójka nadają mu  francuski styl lat 60, który kocham całym sercem 😉

Mój płaszczyk uszyty jest z wełny luźno tkanej – jeśli tak można określić ten rodzaj splotu. Wiem, że nie jest to najtrafniejszy wybór tkaniny na tak „letnią wiosnę”, ale jest tak piękna, że zakochałam się w niej od pierwszego spojrzenia 😀

Płaszcz jest niezwykle prosty, więc szyje się go szybko i przyjemnie. Mój podszyty jest podszewką w podobnej gamie kolorystycznej bez ocieplenia. Duże kieszenie, naszywane na zewnątrz, w moim plaszczu pełnią tylko funkcję ozdobną, niestety. Piszę niestety, ponieważ włożenie do nich zwykłego pęku kluczy od domu czy samochodu psuje całą linię płaszcza. Być może, a nawet na pewno, jest to kwestia materiału. Inną sprawą jest, że kieszeń powinna być podszyta podszewką, czego nie zrobiłam, bo zwyczajnie zapomniałam 😛 Ale muszę stwierdzić, że nabieram coraz większej wprawy w szyciu płaszczy – ten zajął  mi zaledwie dwa dni pracy 🙂

Ponieważ płaszcz jest dość szeroki, doskonale kompunuje się z wąskimi spodniami – klasycznymi cygaretkami, ale także jeansami. Świetnie pasują do niego zarówno buty na obcasie, jak i zwykłe balerinki… i wielkie okulary przeciwsłoneczne 🙂 Kombinacji jest naprawdę wiele. Teraz zaczynam powoli żałować, że lato tuż tuż, bo kiedy zdążę w nim pochodzić? Będę musiała czekać aż do jesieni 😛

Wydaje mi się, że w oryginale – „na żywo” – płaszcz wygląda zdecydowanie lepiej niż na zdjęciach, ale zobaczcie sami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *