Sukienka w grochy nietypowe

_DSC1844

Nigdy nie miałam tego typu sukienki. „Przymierzałam” się do niej od roku, a jedyna rzecz, która blokowała jej szycie, to (jak sądziłam) brak odpowiedniego materiału. Tymczasem materiał leżał sobie grzecznie w pudle, również od roku, i nabierał mocy urzędowej 😉 Ujrzał światło dzienne w czasie lipcowych porządków, no i proszę! od razu nabrał odpowiednich kształtów 😉

Sukienka z Burdy 5/2013, model 124 uszyta została z elastycznego rypsu. Materiał bardzo wdzięczny, troszkę sztywny, ładnie się układa i zachowuje kształty. Świetnie się prasuje.

Sukienkę szyje się naprawdę bardzo szybko i prosto oprócz… karczku góry, na którym chyba poległam. Mam dziwne przeczucie, a nawet 100 % pewności, że szpic karczku powinien być jednak widoczny, jednak moja wiedza i umiejętności krawieckie są mocno ograniczone i zwyczajnie nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić 😉 Dlatego, muszę udać się na konsultacje do profesjonalnej krawcowej 😀 dlatego sukienka jest wciąż niewykończona w środku.

Dół sukienki, zarówno przód jak i tył, w oryginale były wycinane z jednego kawałka. Ja jednak doszłam do wniosku, że skoro przód i tył mieszczą się na jednej szerokości, to szkoda jest tylu metrów materiału. Dlatego przód wycięty jest ze środka złożenia materiału, tył natomiast zszyty z dwóch części, co niestety widać mocno, bo mimo iż pilnowałam  równego ułożenia kółek na wzorze, to jednak się nie zbiegły 😉 ale… w sumie to przecież ja ich ostatecznie nie widzę 😛

Sukienka kojarzy mi się z kieckami z lat 50. – może to przez ten wzór? Nie wiem tylko, czy w tamtych czasach panie nosiły taaaaakie dekolty? 🙂 Bo dekolt w tej sukience jest naprawdę… naprawdę… świetny 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *