Trochę extravagance

_DSC1940

Poprzednie spodnie dla mojego starszego syna, które możecie zobaczyć tutaj, szyłam pod koniec września zeszłego roku i były naprawdę duuuużo za duże. Ale dzieci rosną (dobrze, że my rodzice ciągle pozostajemy młodzi 😛 ) i nogawki u spodni w jakiś cudowny sposób się skracają 😉 Dlatego, znów pojawił się temat jeansów, bo i nowy rok szkolny tuż tuż. A jak wiadomo, spodnie po kostki lubi tylko Bill Clinton, bo na pewno nie mój dorastający nastolatek 😉

Kolejne jeansy dla mojego syna uszyłam z wykroju Burdy 8/2013, mod. 145. Są bardzo luźne w biodrach i mają długie, zwężane nogawki, takie w sam raz do podwijania w nieskończność. W oryginale uszyte są ze sztruksu, ale ponieważ wyglądają jak klasyczne jeansy, postanowiłam użyć resztę materiału z poprzednich gaci. Mój syn zażyczył już sobie dokładnie takie same tyle, że z drobnego czarnego sztruksu, więc przed wyjazdem na kurs do Sokołowska muszę machnąć jeszcze jedną taką parę spodni, żeby zdążyć przed rozpoczęciem roku.

Spodnie mają obniżony krok i nosi się je na biodrach, przez co mają trochę ekstrawagancki charakter. Świetnie prezentują się z luźno puszczonymi t-shirtami i pewnie z koszulami, których mój syn nie nosi, też 😛

Spodnie, przeszyte są grubą nitką do jeansu, a na przednich kieszeniach mają nabite małe napy, a raczej jedną ich część. Wyzwaniem dla mojej maszyny było przeszywanie kilku warstw na raz, a dokładnie chodzi mi o to miejsce, gdzie zszyte karczki tyłu łączą się ze zszytymi tylnimi nogawkami – oj! ciężko było i jedna igła poszła.

Oczywiście pomyliłam strony zapięcia, co nie umknęło uwadze mojego dziecka. Ale ogólnie spodnie przyjemne w szyciu, gdyby nie te grubości z warstw, byłyby idealne :P, a efekt zobaczcie sami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *