Taka sobie torebeczka

_DSC2074

Pakując się na kurs w Sokołowsku, wszystkie potrzebne zeszyty, ołówki, pisaki, cyrkle, ekierki, linijki, kalkulator, etc. wrzuciłam po prostu do małej papierowej torby. Ale kiedy ją podniosłam, w ręce zostały mi tylko jej uszy 😛

Cóż było począć, kiedy w zasięgu ręki nie było żadnego piórnika, który pomieściłby cały ten mój „kreślarski dobytek”?

Ano, nic innego jak wziąć drugą papierową torbę, wymierzyć ją tak na „π razy oko” i uszyć 🙂

Moja torebeczka uszyta jest z resztki ikeowskiej ludowej tkaniny, która została mi po uszyciu tej torebki i batystowej podszewki z odzysku. Jest niewielka, jej wymiary to jakieś 25×25 cm, z dnem szerokim na ok. 10 cm. Bez problemu mieści zeszyt w formacie A5, a może nawet B5 i mnóstwo przyborów kreślarskich i piśmienniczych. Uszy wzmocnione są ściegiem ozdobnym. Na bokach torebki nabiłam napy, na wypadek gdyby zdarzyło się, że będę w niej nosiła mniej niż zaplanowałam 😛

I tym oto sposobem na podstawie papierowej torby powstał mój odlotowy torebko-piórnik…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *