Sancho pancho… poncho…

_DSC2838Za oknem raz zimno, raz ciepło – i tak źle, i tak niedobrze, nie wiadomo czy grzać w domu czy nie. Nie grzejesz – zimno, grzejesz – za gorąco… Ufff najgorsza pora roku.

Dlatego ten „ciuch” to najlepsze rozwiązanie na taką niezdecydowaną pogodę, bo nie ma nic fajniejszego jak zasiąść w fotelu z kubkiem gorącej herbaty i opatulić się ciepłym kocem. A to poncho to nic innego jak zwykły koc odpowiednio wymodelowany i zszyty.

Moje poncho uszyte jest z grubszej dzianiny podbitej od spodu cienką warstwą czegoś w rodzaju filcu. Teraz żałuję, że kupiłam go tylko metr 🙁

Konstrukcyjnie to żadna filozofia, ot taki sobie metrowy prostokąt zszyty na tyle żeby nie spadał z ramion 😉 a efekt?! Rewelacyjny! Z jeansami wygląda świetnie. A ponadto… jest ciepły i się nie gniecie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *