Żakiet Rosa

_DSC3868W szyciowym świecie, na pewno większość z Was spotkała się ze specjalnym wydaniem Burdy Vintage. To właśnie z tego wydania pochodzi wykrój żakietu w stylu lat 50.

Hmmm… choć zabrałam się za szycie prawie na drugi dzień po publikacji (zdjęcie na facebooku mówi, że było to 13 listopada 😉 ), to wiele czasu minęło zanim go wykończyłam, a jeszcze więcej zanim „obfociłam”. Po drodze uszyłam kilka dziecięcych piżamek, damskich tunik, zrobiłam nawet dwie czapki. Nawet nie jestem pewna czy jest się czym chwalić, bo teraz żakiet jest już nieźle wysłużony, znoszony i lekko wymiętoszony, ponieważ w mroźne dni służy mi jako kurtka pod kurtkę 😀

Mój żakiet nie jest tak efektowny jak model z Burdy, ale nikt od niego tego nie oczekiwał 😉 Uszyty został z beżowego flauszu, zakupionego w Tanich Tkaninach z przeznaczeniem na płaszcz.

Przez zaszewki na dolnej krawędzi i fikuśnie zakładki na plecach, na wysokości łopatek, nabiera kształtu żakietowego żuczka, jak stwierdziła moja koleżanka 🙂 a przykrótkie rękawki, które uwielbiam, nadają mu swoistego uroku.

Niestety żakiet ma zbyt płytki podkrój pachy. Nie dało się tego stwierdzić przed wszyciem rękawów, wyszło dopiero po wykończeniu z podszewką. W efekcie żakiet po zapięciu układa się nieciekawie na piersiach i w tej wersji lepiej chodzić w rozpiętym.

Początkowo miałam zamiar uszyć sobie jeszcze wersję de luxe, z żakardu, ale chyba zaniecham zamiaru.

Zdjęcia niefajne, bo i żakiet znoszony, i światło nie takie jak trzeba i mój zapał do robienia tychże zdjęć był wprost proporcjonalny do zapału z jakim owy żakiet szyłam 😉 Może niedługo dorzucę zdjęcie „na ludziu”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *