Baggy prawie wojskowe

_DSC4139Spodni tego typu uszyłam już trochę, np.: takie, takie i takie. Wszystkie z Burdy. Te ostatnie rozdarły się w kroku, mimo, że z najmocniejszego materiału 😉 Nie twierdzę, że są złe, ale stwierdziłam, że jak  na pumpy to są za mało luźne… w kroku 😛 Dlatego jak na konstruktora z certyfikatem przystało, zaopatrzonego w książkę Hanusowej nt. konstrukcji ubrań dla dzieci, postanowiłam stworzyć własną wersję baggy. A co??? – powiedziałam sobie – ja nie potrafię??? Jaaa???

Tak właśnie powstały prawie wojskowe baggy, uszyte z fajnego misiowatego, bawełnianego, trochę elastycznego materiału, przypominające aksamit (bo może to nawet jest jakiś cienki aksamit?), w którym mój 7-letni syn, miłośnik wszelkich sztuk walki, zakochał się od pierwszego wejrzenia, podczas zakupów w tej hurtowni. Jak zobaczył, tak już nie odpuścił 😉

Co tu dużo gadać? Muszę stwierdzić, że ubranka konstruowane na miarę, według własnego pomysłu są sto razy lepsze niż te z gotowców nawet po wprowadzeniu modyfikacji. Spodnie mojego syna mają nie tylko mocno obniżony krok, ale również zaokrągloną linię boczną, przez co są naprawdę wygodne. Jedyna rzecz nad którą muszę popracować, to kieszenie. Przyznaję się bez bicia, jak na możliwości mojego dziecka, wyszły za małe 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *