Spodnie dla ninja

_DSC6448

Musiałam te spodnie uszyć, no po prostu musiałam.

Model 603 z ostatniej Burdy dla dzieci 1/2013. Niestety nie miałam materiału dresowego tylko jakiś śmieszny kawałek ściągaczowego, ale pomyślałam, że jak nie wyjdą to przynajmniej nie będzie szkoda materiału. A tu…. CUD! Nie wiem czy tak się przyłożyłam do kopiowania wykroju, czy może Burda w końcu przyłożyła się bardziej do konstrukcji, w każdym razie każda część idealnie pasowała do drugiej i powiem szczerze, pierwszy raz w życiu szyłam z przyjemnością z burdowych wykrojów.

Żeby uniknąć troszkę kalesonowatego charakteru tych spodni, karczki kieszeni uszyłam z alcantary, której resztki zostały mi po torebce, naszyłam ją również jako łaty na kolana i kieszonki z tyłu spodni. Po pierwszej przymiarce, mój młodszy syn – waleczny wojownik ninja – orzekł, że są to spodnie prawdziwego ninja, a starszy od razu złożył zamówienie na taki sam model dla siebie 😀

Spodnie są wygodne – typ krok w kolanach – na gumce i nie krępujące ruchów. Ja osobiście bym w takich spodniach nie chodziła, no ale ja nie jestem ninja 😉 – co innego PRAWDZIWY NINJA 🙂

Ostatnio weszłam do sklepu z dziecięcymi ciuchami, właśnie po spodnie dresowe do przedszkola i prawie doznałam szoku! Najzwyklejsze spodnie dresowe, szyte na jedno kopyto z takim samym masowym napisem – DZING-DZIANG-DZIUNG-COŚ-TAM SPORT… kosztowały 39zł! Za metr grubej dzianiny dresowej – szer. 160cm – płacę 25zł, za dzianinę thermo 34zł. Z metra takiej dzianiny mam 2 pary spodni dresowych…. dalej nie komentuję!

Jakby ktoś miał wątpliwości, to ten zaostrzony kij w rękach mojego dziecka to miecz ninja 😀 – jak to niewiele dziecku do szczęścia potrzeba 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *