To ja, wiking!

_DSC6696

Hełm wikinga w XXI-wiecznej odsłonie  – dobrze, że chociaż moje starsze dziecko nie jest „zbyt dużym chłopem”, żeby nosić takie nakrycia głowy 😉

Czapka, którą wymyśliłam miała wyglądać zupełnie inaczej, ale kiedy siedliśmy wczoraj z Michałem i zaczęliśmy ją ulepszać, poprawiać i dodawać, przybrała właśnie taki kształt, jak na zdjęciach poniżej.

Muszę powiedzieć, że robienie tych śmiesznych czapek dla moich synów nieźle mnie wciągnęło. A robione razem z nimi, to świetna zabawa 🙂 Tylko aniołki wciąż leżą odłogiem bez rąk i oczu, że nie wspomnę o ubrankach 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *